Pożegnanie sezonu skałkowego w Rzędkowicach

dodał: Małgorzata Kusztelak , dnia: 30 sierpnia 2019, Możliwość komentowania Pożegnanie sezonu skałkowego w Rzędkowicach została wyłączona

Skałki rzędkowickie (fot. Tomasz Dziedziczak)

14 i 15 września spędziliśmy w Rzędkowicach. Dla większości był to już ostatni wyjazd w skały w tym roku. Pogoda była rewelacyjna, zapał i chęci, oraz forma dopisały. Padło kilka bardzo pięknych przejść. Większość osób zrobiła na tym wyjeździe swoje życiówki.

Wspinaliśmy się po łatwych, średnich, trudnych i bardzo trudnych drogach. Większość to były klasyki wymagające doskonałej techniki skalnej. Najtrudniejsze przejścia należą do Wojtka Michlewskiego. Wojtek zrobił Dupę Biskupa (VI.5) i kilka innych bardzo trudnych dróg. Marcin Siemek rozprawił się z Myśliwymi z Jurgowa (VI.2+). Marcel Cholewa i Antek Rygieli poprowadzili Telewizor (VI3+) i to w drugiej próbie! Tak szybkie rozprawienie się z tym klasykiem w wieku 11 i 12 lat to naprawdę niezły wyczyn!

Antek Rygiel na „Telewizorze” (VI.3+)

Tadek Passowicz bez problemów poprowadził VI i VI.1. W pięknym stylu padł Bader – Meinhof  i kilka innych równie wymagających.  Dróg. Telewizora nie udało mu się poprowadzić, ale było blisko. Myślę, że jeszcze ze dwie przystawki i się uda.

Tadek Passowicz- Bader Mainhof (fot. Krzysztof Kusztelak)

Matylda Wójcik, Mela Jasińska wspinały się rewelacyjnie nawet po trudnościach VI.1+,  jednak prowadziły bardzo niechętnie. Trudniejsze drogi wolały robić na wędkę. Próbowały nawet VI.3+ z całkiem niezłym rezultatem.  Dziewczynkom brakuje tylko trochę odwagi, bo pod względem technicznym i siłowym są rewelacyjne.

Wszyscy z młodszej i starszej grupy wspinali się bardzo intensywnie. Niektórzy robili nawet po kilkanaście dróg! Wyjazd był krótki, zaledwie dwudniowy, więc jego intensywność  musiała być wysoka. Mistrzami pod względem ilości pokonanych dróg zostali Zosia Macias  i Staś Cywiński.

Niektórzy byli w skałkach po raz pierwszy i całkiem nieźle im szło. Chyba lepiej niż na sztucznej ścianie :).

W niedzielę dołączył do nas Antek Wróblewski z grupy poniedziałkowej, która trenuje w  Centrum Wspinaczkowym OnSight na Obozowej. Antek był niesamowity! Ma trudności z chodzeniem, ale w skały dodały mu skrzydeł i od Stachowej, gdzie mieszkaliśmy samodzielnie doszedł pod Lechwora, a potem  pod Okiennik. To dobrych kilka kilometrów!

Myślałam, że Antek trochę przestraszy się wielkich skał i nie będzie łatwo zachęcić go do wspinania. Jednak było zupełnie inaczej. Staś Chmieliński momentalnie zajął się tym, żeby Antek dobrze poczuł się w naszej sekcji  . Opowiadał Antkowi o skałach, górach, o Agamie, o KW i o naszych obozach . Bardzo cieszę się, że Antek i polubił  skały.  Jest niezwykle dzielnym małym wspinaczem  i nigdy nie rezygnuje. Może być przykładem dla innych wspinaczy. Wspinanie szło Antkowi wspaniale! W naturalnej skale jest mu znacznie łatwiej niż na sztucznej ścianie. Potrafi stawać na malutkich stopniach, łapać maleńkich chwytów i nie bał się prawie wcale. Antek zrobił drogi o trudności III i IV. To trudne drogi, szczególnie na pierwszy raz w skałach J.

Antek Wróblewski na swojej pierwszej skalnej drodze

Po wspinaniu rozpaliliśmy ognisko pod Okiennikiem, Patrząc na skałki zjedliśmy grzanki i kiełbaski planując przejścia na następny sezon J. Wracamy na panel pełni nowych motywacji do treningu.

Zosia Macias i Staś Chmieliński na Turni Kursantów


Komentarze

  • Sierpień 2019
    P W Ś C P S N
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    262728293031  
  • Kategorie

  • © Copyright 2012 Agamawspin – sekcja wspinaczkowa. All Rights Reserved.
    Phasellus elementum tristique nullaortor placerat vel. Vestibulum consectetur, purus id dapibus cursus.
    Designed by divbox.pl